Rząd stawia na biogaz

W minionym tygodniu odbyło się w Sejmie pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Choć branża biogazowa pozytywnie ocenia proponowane zmiany, zasygnalizowała wprowadzenie poprawek dotyczących wtłaczania biometanu do sieci.

Sejmowa Komisja ds. Energii i Skarbu Państwa rozpoczęła procedowanie projektu nowelizacji ustawy o OZE, którą przygotowało Ministerstwo Energii. Jej celem ma być modyfikacja zasad systemu aukcyjnego, a także wdrożenie nowej formy pomocy w postaci taryf gwarantowanych dla właścicieli mniejszych biogazowni i elektrowni wodnych. Obecny na posiedzeniu komisji Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii, który niedawno przejął nadzór nad OZE, zapowiedział też objęcie wsparciem spółdzielni energetycznych, które miałyby funkcjonować według nowych zasad.

Pięć koszyków
Projekt nowelizacji ustawy o OZE zakłada nowy podział koszyków aukcyjnych.

Koszyk 1:
  • instalacje wykorzystujące wyłącznie biogaz pozyskany ze składowisk odpadów,
  • instalacje wykorzystujące wyłącznie biogaz pozyskany z oczyszczalni ścieków,
  • instalacje wykorzystujące wyłącznie biogaz inny niż określony powyżej,
  • wyłącznie dedykowane instalacje spalania biomasy lub układów hybrydowych,
  • wyłącznie instalacje wykorzystujące biomasę, biopłyny, biogaz lub biogaz rolniczy spalany w dedykowanej instalacji spalania wielopaliwowego,
  • wyłącznie dedykowane instalacje spalania biomasy lub układów hybrydowych, w wysokosprawnej kogeneracji.
Koszyk 2:
  • instalacje wykorzystujące wyłącznie hydroenergię do wytwarzania energii elektrycznej,
  • instalacje wykorzystujące wyłącznie energię geotermalną do wytwarzania energii elektrycznej,
  • instalacje wykorzystujące wyłącznie energię wiatru na morzu.
Koszyk 3:
  • instalacje wykorzystujące wyłącznie biogaz rolniczy.
Koszyk 4:
  • instalacje wykorzystujące wyłącznie energię wiatru na lądzie,
  • instalacje wykorzystujące wyłącznie energię promieniowania słonecznego.
Koszyk 5:
  • instalacje hybrydowe.

Projekt określił też wolumen i wartość energii, którą rząd kupi w tegorocznych aukcjach. Dotąd było to podawane w rozporządzeniach.

Stałe ceny zakupu
Nowe formy wsparcia Ministerstwo Energii przygotowało dla instalacji OZE o mocy do 1 MW. Ma to być stała cena zakupu dla producentów energii z elektrowni wodnych, biogazu rolniczego, odpadowego oraz pochodzącego z oczyszczalni ścieków. Dla tego rodzaju instalacji o mocy zainstalowanej mniejszej niż 500 kW zostanie wprowadzona taryfa feed-in-tariff (FIT), a dla instalacji od 500 kW do 1 MW – feed-in-premium (FIP). Stała cena zakupu energii ma wynosić 90 proc. ceny referencyjnej dla danego typu instalacji. Będzie waloryzowana corocznie średniorocznym wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem z poprzedniego roku kalendarzowego. Nowelizacja wprowadzi dwie możliwości sprzedaży nadwyżek wyprodukowanej energii przez wytwórców, którzy skorzystają z proponowanych rozwiązań i zakwalifikują się do systemu sprzedaży energii elektrycznej po stałej cenie. Pierwsza to sprzedaż do sprzedawcy zobowiązanego, druga to sprzedaż do podmiotu innego niż sprzedawca zobowiązany wraz z prawem wytwórcy do pokrycia ujemnego salda.

Producenci, którzy wygrali aukcje w 2016 i 2017 r, mogą złożyć deklarację o przejściu do FIT albo FIP. Wówczas ich prawa i obowiązki wynikające z wygranej aukcji wygasną z końcem kwartału następującego po kwartale, w którym uzyskali zaświadczenie prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

Resort energii chce, by warunki kumulacji pomocy publicznej dotyczyły, podobnie jak systemu aukcyjnego, także taryf FIT i FIP. Mają one obowiązywać przez 15 lat, jednak nie dłużej niż do 31 grudnia 2035 r.

Wspólna produkcja
Nową definicję ma zyskać spółdzielnia energetyczna. W projekcie traktowana jest jako „spółdzielnia, której przedmiotem działalności jest wytwarzanie energii elektrycznej lub biogazu lub ciepła, w instalacjach odnawialnego źródła energii i równoważenie zapotrzebowania, dystrybucji lub obrotu energii elektrycznej lub biogazu lub ciepła wyłącznie na potrzeby własne spółdzielni energetycznej i jej członków, przyłączonych do zdefiniowanej obszarowo sieci dystrybucyjnej elektroenergetycznej o napięciu znamionowym niższym niż 110 kV lub sieci dystrybucyjnej gazowej lub sieci ciepłowniczej”. Ponadto ME chce, żeby łączna moc zainstalowana elektryczna wszystkich instalacji OZE należących do spółdzielni umożliwiała pokrycie nie mniej niż 70 proc. rocznego zapotrzebowania na energię elektryczną wszystkich jej członków. Przynajmniej jedna instalacja OZE w ramach spółdzielni energetycznej ma zapewniać stopień wykorzystania mocy zainstalowanej elektrycznej większy niż 3504 MWh/MW/rok. Spółdzielnia musi liczyć minimum tysiąc członków, a działalność takich podmiotów ma obejmować obszar gmin wiejskich lub miejsko-wiejskich. Ministerstwo chce również wprowadzić ograniczenia dotyczące maksymalnej mocy OZE działających w ramach spółdzielni. W przypadku produkcji energii elektrycznej maksymalna moc instalacji będzie mogła wynieść 10 MW, produkcji biogazu wydajność 40 mln m3, a w przypadku produkcji ciepła w instalacjach OZE w skojarzeniu - 30 MW.

Resort otwarty na propozycje
- Po dwóch latach zapaści w sektorze odnawialnych źródeł energii mamy powrót do racjonalności - ocenił projekt podczas posiedzenia komisji Tomasz Nowak, poseł PO, podkreślając znaczenie OZE w miksie energetycznym. Pracę Ministerstwa Energii chwalił także Ireneusz Zyska, poseł koła Wolni i Solidarni. - Zmiany idą w dobrym kierunku. Należy jednak popracować jeszcze nad przeliczaniem wartości biogazu rolniczego na energię elektryczną, by móc wykorzystywać biogaz na szerszą skalę – wyjaśniał. - W Polsce około 10-20 proc. biometanu, czyli oczyszczonego biogazu mogłoby być sprzedawane odbiorcom zwłaszcza z terenów, które nie są jeszcze zgazyfikowane. Tymczasem projekt w obecnym kształcie nie daje takiej możliwości - podkreślał poseł Zyska.

Uwagę na to zwrócił także Artur Zawisza, wiceprezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego. - Co do zasady wspieramy proponowane przez Ministerstwo Energii zmiany. Chcemy jednak zaapelować do posłów, by niektóre kwestie zostały przedyskutowane bardziej szczegółowo - mówił. - Jest w projekcie pewna niekonsekwencja. Z jednej strony pozwala on na wtłaczanie biometanu do sieci, ale z drugiej nie precyzuje spraw czysto technicznych. Bez nich nowe przepisy pozostaną wyłącznie przepisami ozdobnymi, nie dającymi się realizować, nie pozwalającymi na aukcje biometanowe. A to z kolei spowolni rozwój rynku biogazowego - przestrzegał wiceprezes Zawisza. Wiceminister Tobiszowski zapewnił, że resort energii jest otwarty na propozycje ścisłego uregulowania kwestii związanych z produkcją biometanu i jej wsparciem w systemie aukcyjnym. - Należy także omówić koszty oczyszczania biogazu i racjonalnego wprowadzania go do przemysłu - zaznaczył.

Artur Zawisza przypomniał również, że z końcem tego roku wygaśnie wsparcie w postaci żółtych certyfikatów dla kogeneracji. - Trzeba już teraz zająć się tym problemem - przekonywał. Zdaniem wiceprezesa UPEBI, rozwiązania są dwa: należy albo wydłużyć wsparcie kogeneracyjne dla biogazowni, albo ponownie przyjrzeć się cenom referencyjnym dla poszczególnych koszyków biogazowych, ponieważ przy utracie wsparcia kogeneracyjnego staną się one za niskie i nie pozwolą na wystarczającą produktywność.

W trakcie posiedzenia komisji powołana została 11-osobowa podkomisja, która będzie teraz szczegółowo pracowała nad projektem nowelizacji ustawy o OZE. W jej skład weszli: Jan K. Ardanowski (PiS), Dariusz Kubiak (PiS), Ewa Kozanecka (PiS), Grzegorz Matusiak (PiS), Ireneusz Zyska (WiS), Andrzej Czerwiński (PO), Tomasz Nowak (PO), Monika Rosa (Nowoczesna), Zbigniew Gryglas (Nowoczesna), Krzysztof Sitarski (Kukiz15) i Mieczysław Kasprzak (PSL).

kontakt

Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego
ul. Jana III Sobieskiego 102A lok. U7
00-764 Warszawa

Tel.: +48 22 550 91 00
Fax: + 48 22 696 52 72

E-mail: upebi@upebi.pl